Co niektórzy są naprawdę śmieszni.
Żyją w swoim bagnie i do tego bagna chcę wciągnąć innych.
Posługują się kłamstwem, by na nim budować swoje kiepskie historyjki.
Żyją w swoim bagnie i do tego bagna chcę wciągnąć innych.
Posługują się kłamstwem, by na nim budować swoje kiepskie historyjki.
Plotkują o innych, bo sami nie potrafią zając się swoim żywotem.
Plotkują, co jest oznaką ich słabości.
Wraca do mnie nie chlubna przeszłość w postaci panny M.Plotkują, co jest oznaką ich słabości.
Myślałem, że już znalazła inny obiekt zainteresowań…,
ale dręczenie mnie wychodzi jej tak samo dobrze,
jak wyłudzenia i robienie ludzi w przysłowiowego "chuja".
Z resztą już dawno ją samą, i to, co z nią związane,
skrzętnie ukryłem za spichrzowym murem przeszłości.
Mówiąc inaczej zastosowałem wobec niej politykę “grubej kreski”. Poza tym wraca ze swoimi “nowinkami” i plotkami w momencie, kiedy jestem znacznie silniejszy i zaszczepiony na takie pneumokoki jak wspomina waćpanna M.
Dobrze wiem, że zło mogę zwyciężyć dobrem,
więc nie będę na razie podejmował żadnych radykalnych działań, mam nadzieję, że nie będę musiał tego w ogólne robić…, ale trzeba pamiętać: Kto się na gorącym sparzył, ten dmucha na zimne...
To, że im się nie układa, nie oznacza, że ja mam podzielać
ich los i tkwić w jakichś paranojach.
Niby domagają się sprawiedliwości, choć wiedzą , że nie postępują sprawiedliwie.
Szukają fałszywych świadków, by komuś uprzykrzać życie.
Robią wiele świństw, ciemne interesy, prowokacje; sprzedają innym swoje wymyślone historie,
Niby domagają się sprawiedliwości, choć wiedzą , że nie postępują sprawiedliwie.
Szukają fałszywych świadków, by komuś uprzykrzać życie.
Robią wiele świństw, ciemne interesy, prowokacje; sprzedają innym swoje wymyślone historie,
licząc, że fałszywi świadkowie będą w nie wierzyć.
Mylą się.
Każdy ich ślad, każdy uczynek,
Każdy ich ślad, każdy uczynek,
każde przewinienie i tak,
prędzej czy później wyjdzie na jaw.
Zło wyrządzone innym wróci do nich.
Bezsensem jest wyciąganie do takich ludzi ręki,
oni nie chcą sobie pomóc, bo uważają, ze wszystko zrobią najlepiej.
Zostawiam ich w ich naturalnym środowisku, z myślą, by o nich zapomnieć.
Bezsensem jest wyciąganie do takich ludzi ręki,
oni nie chcą sobie pomóc, bo uważają, ze wszystko zrobią najlepiej.
Zostawiam ich w ich naturalnym środowisku, z myślą, by o nich zapomnieć.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz