czwartek, 19 kwietnia 2012

The heavens cried...

 Zła noc
okłamała moje serce
i nic
nie potrafi tego przerwać
jak żyć
kiedy życie nie wyjaśnione 
i dokąd iść
kiedy w głowie brzmi jedno zdanie
usiądź tu nie bój się ja wiem że jesteś z  Miłości
 i nikt tego już nie zmieni
i nic tego nie pokona
ponad wszystko jesteś z Miłości.

Powyżej zamieściłem tekst piosenki zespołu Love Story.
To tak jakby moja piosenka ponieważ ten tekst dobrze oddaje moje nastroje...
Nie mam bladego pojęcia co zrobić...
Na razie jestem samotny.
W sensie, że jestem kawalerem ( kocham to słowo )
Jednakże człowiek nigdy nie jest sam.
 Ja na szczęścicie mam cudownych Przyjaciół,
którym dziękuję za obecność.
Mimo wszystko nie dobrze jest iść przez Życie w pojedynkę...



Samotność.
Chyba życie w samotności to moje powołanie..
Co ja takiego w sobie mam, że ciągle opuszczają mnie ludzie, na których mi zależy?
Może im tego nie okazuje?
Może to ze mną jest coś nie tak... ?
Może ja nie zasługuje na szczęście...
Życie wygląda szaro...
 Niby się cieszę, spotykam się z Przyjaciółmi, znajomymi, imprezuje, uczę się, idę na przód, 
ale czuję wielką pustkę w Życiu, 
pustkę wolnego miejsca przy moim boku...



Samotność odwieczny refren Życia...

Hmmm, można się z tym zgodzić lub nie.
Jak zawsze są dwie strony medalu.
Samotność z wyboru to czasami bardzo dobre wyjście,
tylko, że ona nie będzie trwać wiecznie...
W końcu poznamy Kogoś wartościowego, w kim ulokujemy nasze uczucia.
A niektórzy są skazani na samotność 
z powodu czy to wykluczenia czy braku odwagi...
Ile ludzi, tyle historii i opinii na temat samotności.
 Trzeba jednak pamiętać, że mamy takie Życie,
jakie sobie wykreujemy.

Mam głęboką nadzieję, że moja samotność z wyboru, mimo wszystko wpłynie na mnie dobrze...
Zajmę się nauką, nie długo sesja i nie mogę sobie pozwolić na powrót z tej wyprawy na tarczy.
Poza tym po tylu przegranych kampaniach życiowych, które mimo porażki wzmocniły mnie i wierzę, że dam sobie radę.

Z nadzieją na lepsze czasy 
polecam piosnkę Adele, która ostatnimi czasy bardzo przypadła mi do gustu ze względu na kontekst i jej tekst:




x.o.x.o 
Rafiens

niedziela, 8 kwietnia 2012

Dream of Spring


Wiosna to czas rozkwitania.
Czas zmian.
Czas rozkwitania.
Ale niektórzy wolno reagują.
Niektóre kwiatki są deptane, zanim zdąża urosnąć.
Rozkwitają nowe związki i przyjmują nowe formy.
Dawne związki mogą na nowo zostać poddane próbie.
Ale pewne rzeczy nigdy się nie zmieniają.


Jednak w każdym czasie mamy marzenia, a marzenia i wiara dodają nam skrzydeł, także wciąż potrafimy latać
Wznosimy się w górę dzięki Rodzinie, Przyjaciołom, którzy są jak ciche anioły i pokazują nam jak się lata, gdy Życie obcina nam skrzydła; spełnione plany i ambicje wzmacniają naszego ego 
i te proste życiowe szczęście, dzięki któremu czujemy się silniejsi, idąc naprzód wiemy, że pokonamy nasze słabości, by ostatecznie zwyciężyć. 
Jednak potrzebujemy marzeń...
...żeby coś się zdarzyło
żeby mogło się zdarzyć
I zjawia się Miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pod rynnę
Trzeba marzyć
Gdy spadają jak liście kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim Twe szczęście Cię minie
Trzeba marzyć 
W rytmie wietrznej tęsnkoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć
żeby coś się zdarzyło
żeby mogło się zdarzyć
I zjawia się Miłość
Trzeba marzyć
( J. Kofta)

I taka refleksja, bardzo życiowa na koniec wieczoru :