sobota, 17 marca 2012

Life by trial & error


Zacznę ten post piosnką, która ostatnio wpadła mi w  ucho: 



Raj, którego nocą pragniesz
tak jak ja,
to Niebo, to Raj
Dalej, dalej proszę leć
proszę gnaj...


Marze, by znaleźć się w raju...
Tylko po co marzyć o takiej Arkadii, skoro własne życie może nią być?
Nasze Życie, jest takie, jakie my je wykreujemy, mamy los we własnych rękach i to od nas zależy co zrobimy.
Ja bardzo chciałbym żeby moje Życie było niczym życiem w mitycznej Arkadii, tylko że tak się nie da, i antyczną Arkadię muszę przenieść w realia III-ego tysiąclecia.
Oczywiście nikt nie powiedział, że przyjdzie mi to łatwo, trzeba w to włożyć mnóstwo energii.
Jednak da się to zrobić, da się szczęśliwie żyć, wystarczy się o to postarać.
Metodą prób i błędów możemy zbudować sobie, takie Życie, jakie tylko chcemy.
No właśnie, trzeba tylko chcieć.
Poniżej przedstawiam swoje preludium do zmian,
które lada chwila zagoszczą w mym życiu:

Wszystko zaczyna się od pomysłu.
Potem dodaj gorące pragnienie, zrób plan
i podążaj do celu z bezustannym wysiłkiem.
 Nieważne ile razy upadniesz lub Ci się nie uda.

To tylko chwilowe przeszkody.

Nie ma niepowodzenia, jest tylko nauka.
Tomasz Edison odkrył 3032 sposoby, jak NIE wynaleźć żarówki, zanim osiągnął cel.
Tak więc kluczem jest wytrwałość w dążeniu do celu.
Po nieudanej próbie trzeba się pozbierać i spróbować w inny sposób.


Powodzenia,
Rafiens ^^)



czwartek, 8 marca 2012

Make hay while the sun shines.

Uffffffff, i po sesji ;-)
Dzięki boskiej iluminacji, własnego zaangażowania, czasami farta udało mi się przejść do semestru letniego.
W ubiegłbym roku, na innej uczelni, na innych studiach poległem na I semestrze, i bałem się, by Historia się nie powtórzyła.
Na szczęście Królowa Nauk nie zatoczyła koła, dzięki czemu, po krótkim między semestralnym lenistwie mogę wsiąść się do roboty i przygotowywać się powoli do sesji letniej, wiec zamierzam kuć żelazo puki jest gorące, by z kolejnej sesji (czytaj bitwy) wrócić z tarczą :)


Dobrze, że ja podczas ogłaszania wyników nie musiałem kląć, tylko się mega cieszyłem, że w tej bitwie zwyciężyłem.
Podczas sesji powtarzałem: " Z tarczą, czy na tarczy- nie poddam się bez walki ! "
Te powiedzenie, wsparcie moich bliskich: Drugiej Połówki, Przyjaciół i znajomych dosłownie dodawało mi skrzydeł i z każdym zdanym egzaminem moje morale rosły... Tak więc moja wiara w innych ludzi i własne możliwości znacznie wzrosła.
Zdane egzaminy opijałem piwem bezalkoholowym, przez wzgląd na moją tymczasową abstynencje :P

I cieszę się, że idzie Wiosna !
Aż chce się mi śpiewać, kiedy wychodzę na rundę z psem: " Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty:) "
Dobrze, że już przyszła; miałem już dość tych szarych i długich dni.


Tak, już czuje to Basiu ! :) Aura za oknem sprzyja spacerkom, a już nie długo plenerom (mam na myśli       "picie" w plenerze, jak by co;p )
Tak więc, cieszmy się wiosną : niech pójdą w ruch rowery, latawce, piłki i hulajnogi ;-)
I na koniec życzenia dla pięknych Pań z okazji ich Święta ♥ :