" Wiersz o Bangladeszu " zasłyszany od Marczi nie schodzi z mojego opisu na gadu- gadu od dłuższego czasu, a ostatni czas to taki misz-masz Bangladeszu, bo wszędzie jest zielono, ale miejscami pada deszcz...
Oczywiście to metafora, zieleń to synonim Nadziei - Wyspa Szczęśliwa, jedyna na tym Morzy Niepewności, na której zawsze świeci Słońce Szczęścia.
Na tej Wyspie nie ma Dobra, ani Zła,
są tylko konsekwencje tych wyborów.
Na Wyspie tej nie ma miejsca na smutek, a dzień na tej Wyspie jest lepszy niż innych tysiąc innych spędzonych w prozie Życia.
Na Morzu Niepewności, woda jest zdradliwa, nawet się nie obejrzysz, a tu może zanieść się na sztorm.
Na morzu tym wiecznie pada deszcz, nie możesz po nim płynąć wpław, szczególnie sam.
Pojedynczym śmiałkom nie udało się dopłynąć wpław do Wyspy Szczęśliwej.
Wyruszyli na tę wyprawę samotnie...
Morałem z tej bajki jest to, że samemu nie zawsze osiągać swoje cele,
znacznie lepiej jest jak ma się kogoś ze sobą, kogoś, kto nie boi się zaryzykować, kto wskoczy za Tobą na Morze Niepewności i nie będziecie wiedzieć dokąd prąd morski was zaprowadzi, czy do łez czy do śmiechu...
Jednakże zawsze warto próbować!
Chcę podejmować nowe kierunki, nowe zadania.
Czas bym i ja wyrzucił kompas, który prowadził mnie <<drogą na skróty>>
która nie jest do zaakceptowania, gdy chce się dopłynąć do Wysp Szczęśliwych.
Moim celem są Wyspy Szczęśliwe.
Moim wielkim marzeniem jest tam dopłynąć, by razem z Osobą, w której ulokowałem swoje uczucia bezpiecznie Tam dopłynąć i nigdy nie odpływać.
Jednak nic na siłę, ani z litości, jeżeli ktoś nie chce płynąć, pozwól mu nadal moczyć się w bagnie swoich lęków, fobii i braku odwagi.
Gdy nie uda się wam przepłynąć oboje, wtedy każ swojemu Sercu, by znalazło w sobie tyle siły, by płynąć dalej w pojedynkę,
Drogi Pamiętniku, Przez dziewięć miesięcy się wiele wydarzyło... Chce Ci opowiedzieć o najważniejszej kwestii z tego czasu - o Miłości. Od kwietnia byłem singlem, a dziś jestem pełnym Miłości, znów otworzyłem swe serce na to najpiękniejsze uczucie. Tylko tym razem jest trochę inaczej... W porównaniu do innych Miłości, które przeżyłem, ta jest inna. ( każdą osobę w swoim życiu kocham / kochałem na swój sposób ) Czuję, że wieź którą budujemy teraz jest mocna, silna i trwała. I czuję, że zakochałem się jak dziecko, chyba po raz pierwszy w życiu chce zaangażować się w ten związek all in, tak na 100 % robię rzeczy, których "na trzeźwo" bym nie zrobił, czuję się jak zakochany gimbus a każdy dzień utwierdza mnie w moim uczuciu, które sprawia że każdego dnia nad niebem mojego życia świeci słońce. We wtorek jedziemy razem do mazurskiego Reszla, by spędzić ten tydzień tylko we dwoje, bez Internetu i telefonów, z dobrą książką w ręku, z dobrą pogodą na atrakcje nad wodą, podziwiając piękno mazurskiej wsi, ah to będzie piękny tydzień ! To będzie nasz tydzień ! I reszta życia together, I hope so ... A to wszystko zaczęło się tak niewinnie, od kwietnia, 4 dokładanie, od jednej wiadomości, kótra zmieniła wszystko... Kończę, napisze już, gdy wrócę z Mazur, a w głowie non sto chodzi mi ta piosenka:
Żegnaj Drogi Pamiętniku, napisze czy wrócę z Krainy 1000 Jezior xoxo p.s. Życie jest piękne, jak kocha się prawdziwie :*
Na początku chciałbym Cię bardzo przeprosić, za to, że tak długo już nie pisałem.
Nie musisz się martwić, u mnie wszystko w porządku, chodź, od ostatniego mojego wpisu minął bardzo długi czas i wiele rzeczy się wydarzyło, to w końcu aż osiem miesięcy, w czasie których zacząłem prace, zostałem singlem, a dziś pisze to po zakończeniu Audioriver'u na którym to świetnie się bawiłem.
Przyjacielu, pewnie taki lakoniczny skrót wydarzeń z ostatnich miesięcy Cię nie zadowala, ale chciałbym Ci powiedzieć, że dałem radę; na każdym kroku rozważnie patrzyłem na otaczającą mnie rzeczywistość, zdarzały się błędy, które starałem się naprawić i wiele, wiele sytuacji dnia powszedniego.
Dałem radę, bo pamiętam czego mnie nauczyłeś przez cały czas naszej przyjaźni...
Podsumowując, obiecuje, że będę częściej pisać, by nasza znajomość była szczera, pełna i trwała.
Na koniec dedykuje Ci ten set, mój ulubiony z Audio ^^