sobota, 28 listopada 2015

It's time to say Goodbye

 what's happened in past it's belong to past



nie tak dawno temu bo w ubiegłym tygodniu
podczas rutynowych prac konserwatorskich mojego laptopa
padł dysk 
utraciłem wszystkie dane: zdjęcia, wideo, notatki, archiwum, konspekt i podwaliny na pracę magisterską...
przez klika dni lamentowałem z tego powodu
ale mówię sobie zaraz zaraz
czy to nie jest zrządzenie losu?
to wydarzenie uświadomiło mi
że to Znak
że to wypadkowa Kader
czyli Przeznaczenia, nieuniknionego losu, naszej Drogi
tych wszystkich zdarzeń które muszą się zdarzyć w naszym życiu

jednakże zauważyłem że to zdarzenie wpisuję się w moją <<zawiesinę>> egzystencjalną
gdzie nie podejmowałem wyzwań, nowych projektów
wbiłem się w okres stagnacji
prostych, rutynowych czynności
z dopowiedzeniem że w owym czasie dużo czasu zajmowało mi rozmyślanie nad
Przeszłością

ta sprawa z utraceniem danych na dysku
pozwoliła mi w końcu
zamknąć drzwi
które za długo były otwarte

od tamtej chwili porzuciłem za sobą Przeszłość
i wszystko to, co z nią było związane
to nie trwało parę dni czy tygodni, a lata...
Życie wciąż mnie zaskakuje, pokazało mi jak jedno z pozoru błahe wydarzenie potrafi zamknąć pewien etap nad którym pracowało się sporo czasu
już dość
to zamknięty rozdział
cała reszta to Przeszłość

czas uporać się z <<demonami>> przeszłości
by móc całym sobą otworzyć się na
Dziś i Przyszłość
Budowanie Jutra zaczyna się Dziś
więc znajdź w sobie tą siłę
i uporządkuj <<bałagan na strychu>>


patrz na Znaki
a żyć Ci będzie lepiej
owszem to nie łatwe
ale przecież nasze życie to nieustanne wypełnianie naszego przeznaczenia




czwartek, 12 marca 2015

All Out Of Love





C’est le monde où l’espace est fait de notre sang
W tym świecie nasza krew jest przestrzenią jedyną



Des oiseaux teints de rouge et toujours renaissants

Czerwone ptaki ciągle biorą postać inną



Ont du mal à voler près du coeur qui les mène

I przy sercu, co rządzi nimi krążą z trudem



Et ne peuvent s’en éloigner qu’en périssant

Oddalić się od niego nie mogą, bo giną.



Car c’est en nous que sont les plus cruelles plaines

Bo w nas jest pustych równin okrucieństwo zimne



Où l’on périt de soif près de fausses fontaines.

Gdzie się kona z pragnienia u fałszywych źródeł


***

https://www.youtube.com/watch?v=JWdZEumNRmI


***



Rok zajął mi powrót tu.

Bardzo tęskniłem się, za przestrzenią i wolnością myśli, jaką daje prowadzenie bloga
miałem pisać, dziennik, kupiłem nawet stosowny kalendarz, który mieściłby moje dzienne zapiski
jednak ten pomysł umarł następnego ranka
Ciągle, na swojej Drodze spotykam setki znaków i silnych przeczuć a i tak postępuje inaczej.
Może to dlatego, że jestem bardzo skomplikowaną osobą, która pragnie jasnej prostoty życia,
życia, zwykłego, powszedniego 
zbyt dużo w moim życiu schematów, planowania, tej całej politycznej poprawności, 
które chciałby przygasić płomień mojej kreatywności, spontanizmu i wysiłku,
który włożyłem by być właśnie w tym miejscu
tylko
Ciągle otaczają mnie ludzie, przez cały dzień,
w pracy, na uczelni, w czasie wolnym, który spędzam od ostatniego lata na ciągłych spotkaniach 
ale gdy wracam do pustego mieszkania, zostaje sam ze swoimi myślami
to smutne
że młody człowiek jest sam
bez Kobiety, która rozjaśniła by jego sprzeczności
których chcę w sobie zmienić...

bez większej filozofii dochodzę do wniosku, że trzeba robić swoje i na innych się nie patrzeć,
nie chce mieć potem moralnego kaca, że pokierowałem swoje życie tam, gdzie nie do końca chciałem, by zostało pokierowane
koniec końców
kto
jak nie my
sobą nie pokierujemy w tę jedną, właściwą i słuszną stronę
gdzie Drogę wskazuje rozum i serce
które ufne zamarza z braku Miłości
tymczasem
idzie Wiosna
gwizd świeżego wiatru
podpowiedział nowe spojrzenie na pewne sprawy
i przypomniał że
śniegu już stopniały
noc się skończyła

przybliżył się dzień



***


nawet samotne drzewo pośród pół
gdy czas przychodzi
otula się nowymi liśćmi



***