Po interwencji mojej kumpelki z roku, Pauliny, która spytała mnie kiedy będzie nowy post na VF, postanowiłem coś spłodzić :P
Dziś oglądałem kolejny odcinek serialu The Borgias i dzisiejszy odcinek zatytułowany był : Truth and Lies.
To bardzo wdzięczny temat i postanowiłem się nim zająć, w końcu jesteśmy na Targowisku Próżności, na którym prawda i kłamstwa są jak najbardziej obecne.
No właśnie, prawda i kłamstwa.
Zadajmy sobie pytanie co to jest prawda?
I co to jest kłamstwo?
Każdy z nas będzie miał inną odpowiedź na te pytanie.
Dla mnie odpowiedz jest prosta: prawda nie zawiera kłamstwa, a kłamstwo prawdy.
Niby to takie oczywiste, ale wkrada się często do naszego Życie kłamstwo pod znamionami prawdy i odwrotnie.
Często kłamiemy by kogoś chronić lub nie mówimy prawdy, która może zranić.
W ogóle to w obecnym Świecie rozdartym niezgodą dostrzegamy upadek wartości uniwersalnych, takich jak:
dobro, prawda, piękno ( trzy uniwersalne prawdy Kosmosu ) oraz Miłość czy Rodzina.
Świat ma co raz bardziej spaczone "wyobrażenie" o powyższych wartościach.
Morale są bardzo niskie, upada kultura, język.
Co raz więcej ludzi ma serce z kamienia.
Nieczułe, głuche i ślepe na krzywdę innych.
Wiem, wiem, to nie popularny temat; zło, cierpienie, nie są tak chwytliwe jak diamentowy jubileusz Elżbiety II rozdanie nagród MTV lub wszechobecne Euro.
Jasne, mamy dość swoich problemów i chcemy się od tego oderwać i ja to rozumiem, bo też tak mam, ale w tym zwariowanym Świecie musimy albo na to przystać i stać się takimi, jakimi oczekuje nas Świat: pozbawionych wartości, tradycji i tożsamości.
Ktoś mi powie, że przesadzam, jednak ja tak nie uważam, ponieważ obserwuje to, co się dzieje w okół, więc mam pewien, wyrobiony już światopogląd na te sprawy.
Zakamuflowane niewolnictwo, piękne określanie, w stu procentach zgadam się z treścią demotywatora.
System wpajany jest nam od podstawówki, kiedy mówią, że trzeba się uczyć, trzeba się uczyć, by mieć wykształcenie, masz wykształcenie - masz pracę, masz prace - masz pieniądze, masz pieniądze - masz WSZYSTKO, bo w tych czasach dosłownie wszystko jest na sprzedaż, od wykształcenia, "stołków" do miłości, która istnieje w wiernych, czystych, prawdomównych sercach.
Wracając do prawdy i kłamstwa, to najgorszym kłamstwem jest wypowiedzenie go prosto w twarz.
Prowadzi kłamce prosto w sidła frustracji, sieci co raz większych kłamstw, jak kamień przez ów kłamcę toczony pod górę.
Lepsza gorzka prawda, niż słodkie kłamstwa.
Na koniec optymistyczny akcent i przesłanie:
by mimo wszystko zawsze być sobą
nie zaprzedać swej duszy
nikomu i niczemu
i nie daj sobie wmówić,
że czegoś nie potrafisz.
Wszystko jest możliwe.
Wszystko może sie zdarzyć.
Wszystko masz w swoich rękach !
W ogóle to w obecnym Świecie rozdartym niezgodą dostrzegamy upadek wartości uniwersalnych, takich jak:
dobro, prawda, piękno ( trzy uniwersalne prawdy Kosmosu ) oraz Miłość czy Rodzina.
Świat ma co raz bardziej spaczone "wyobrażenie" o powyższych wartościach.
Morale są bardzo niskie, upada kultura, język.
Co raz więcej ludzi ma serce z kamienia.
Nieczułe, głuche i ślepe na krzywdę innych.
Wiem, wiem, to nie popularny temat; zło, cierpienie, nie są tak chwytliwe jak diamentowy jubileusz Elżbiety II rozdanie nagród MTV lub wszechobecne Euro.
Jasne, mamy dość swoich problemów i chcemy się od tego oderwać i ja to rozumiem, bo też tak mam, ale w tym zwariowanym Świecie musimy albo na to przystać i stać się takimi, jakimi oczekuje nas Świat: pozbawionych wartości, tradycji i tożsamości.
Ktoś mi powie, że przesadzam, jednak ja tak nie uważam, ponieważ obserwuje to, co się dzieje w okół, więc mam pewien, wyrobiony już światopogląd na te sprawy.
Zakamuflowane niewolnictwo, piękne określanie, w stu procentach zgadam się z treścią demotywatora.
System wpajany jest nam od podstawówki, kiedy mówią, że trzeba się uczyć, trzeba się uczyć, by mieć wykształcenie, masz wykształcenie - masz pracę, masz prace - masz pieniądze, masz pieniądze - masz WSZYSTKO, bo w tych czasach dosłownie wszystko jest na sprzedaż, od wykształcenia, "stołków" do miłości, która istnieje w wiernych, czystych, prawdomównych sercach.
Wracając do prawdy i kłamstwa, to najgorszym kłamstwem jest wypowiedzenie go prosto w twarz.
Prowadzi kłamce prosto w sidła frustracji, sieci co raz większych kłamstw, jak kamień przez ów kłamcę toczony pod górę.
Lepsza gorzka prawda, niż słodkie kłamstwa.
Na koniec optymistyczny akcent i przesłanie:
by mimo wszystko zawsze być sobą
nie zaprzedać swej duszy
nikomu i niczemu
i nie daj sobie wmówić,
że czegoś nie potrafisz.
Wszystko jest możliwe.
Wszystko może sie zdarzyć.
Wszystko masz w swoich rękach !
xoxo
Rafiens



Pięknie napisane! Ja jednak pozwolę sobie pozostać przy filozofii doktora House'a, która głosi: "everybody lies". Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń