Uffffffff, i po sesji ;-)
Dzięki boskiej iluminacji, własnego zaangażowania, czasami farta udało mi się przejść do semestru letniego.
W ubiegłbym roku, na innej uczelni, na innych studiach poległem na I semestrze, i bałem się, by Historia się nie powtórzyła.
Na szczęście Królowa Nauk nie zatoczyła koła, dzięki czemu, po krótkim między semestralnym lenistwie mogę wsiąść się do roboty i przygotowywać się powoli do sesji letniej, wiec zamierzam kuć żelazo puki jest gorące, by z kolejnej sesji (czytaj bitwy) wrócić z tarczą :)
Dobrze, że ja podczas ogłaszania wyników nie musiałem kląć, tylko się mega cieszyłem, że w tej bitwie zwyciężyłem.
Podczas sesji powtarzałem: " Z tarczą, czy na tarczy- nie poddam się bez walki ! "
Te powiedzenie, wsparcie moich bliskich: Drugiej Połówki, Przyjaciół i znajomych dosłownie dodawało mi skrzydeł i z każdym zdanym egzaminem moje morale rosły... Tak więc moja wiara w innych ludzi i własne możliwości znacznie wzrosła.
Zdane egzaminy opijałem piwem bezalkoholowym, przez wzgląd na moją tymczasową abstynencje :P
I cieszę się, że idzie Wiosna !
Aż chce się mi śpiewać, kiedy wychodzę na rundę z psem: " Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty:) "
Dobrze, że już przyszła; miałem już dość tych szarych i długich dni.
Tak, już czuje to Basiu ! :) Aura za oknem sprzyja spacerkom, a już nie długo plenerom (mam na myśli "picie" w plenerze, jak by co;p )
Tak więc, cieszmy się wiosną : niech pójdą w ruch rowery, latawce, piłki i hulajnogi ;-)
I na koniec życzenia dla pięknych Pań z okazji ich Święta ♥ :



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz